Kliknij tutaj, 👆 aby dostać odpowiedź na pytanie ️ napisz w kilku zdaniach dlaczego postanowiłes (jestes)chrzescijaninem marek9619 marek9619 08.12.2011
Jesli nie przestrzegasz juz przykazania glownego (nie mowiac o przykazaniach koscielnych, prawdach wiary oraz sakramentach swietych) to nie tylko nie jestes katolikiem ale rowniez chrzescijaninem, bo praktycznie wszystkie odmiany tej religii opieraja sie na naukach dekalogu (mimo, ze w roznych wersjach brzmia odrobine inaczej to mowia o tym samym).
Dlaczego nie mogę być chrześcijaninem, a tym bardziej katolikiem - Odifreddi Piergiorgio, w empik.com: 44,90 zł. Przeczytaj recenzję Dlaczego nie mogę być chrześcijaninem, a tym bardziej katolikiem.
Nie ma żadnej, ponieważ osoba z Opus Dei jest zwykłym katolikiem, który wewnątrz swojego powołania chrześcijańskiego otrzymał szczególne powołanie, aby tworzyć część duchowej rodziny i starać się być lepszym chrześcijaninem, współpracując w misji Kościoła.
19 lat temu. zastanawiam się czy te 9 st. różnicy miedzy tymi obiektywami ( 24 mm - 84 st. 28 mm - 75 st.) jest odczuwalne ? Potrzebuje szeroki kąt do krajobrazu, ale. właśnie nie wiem na co się decydować. może ktoś ma lub używał na raz obu tych ogniskowych i może się podzielić. doświadczeniem? z góry dziękuje za odp.
Człowiek może siebie powierzyć. 20. Człowiek wdzięczny i odpowiedzialny za dzieło stworzenia. 24. Człowiek stworzony „na obraz Boga” i uwikłany w grzechu. 28. Jezus Chrystus — nadzieja nasza. 33. Duch Święty — Nauczyciel i Świadek.
. Chrześcijaństwo rości sobie pretensje do tego, że jest lepsze od innych religii, że jest najlepszą religią na świecie, „jedynie prawdziwą”. Powiem otwarcie, że obdarzyłbym je większą sympatią, gdyby nie było tak fanatyczne, tak zaborcze, tak niesprawiedliwe wobec innych. Czy Kościół nie mógłby uznać wreszcie równorzędności wszystkich religii? Wczytując się w Pański list, widzę w nim dwa wątki, ściśle się z sobą splatające. Spróbuję je rozdzielić, choćby z tego względu, że z jednym się bardzo solidaryzuję, a do drugiego proponowałbym wprowadzenie istotnej korekty. Czy chrześcijaństwo jest lepsze od innych religii? Czuję — wraz z Panem — jakiś fałsz ukryty w samym postawieniu tego problemu. Podam przykład. Jeśli my, Polacy, zastanawiamy się nad swoimi narodowymi zaletami, to bardzo dobrze: taka refleksja zwykle sprzyja utrwaleniu i pobudzaniu owych zalet. Sens autorefleksji zmienia się jednak zupełnie, jeśli, aby uwydatnić blask naszych cnót, próbujemy umieścić je na tle negatywnym wad któregoś z narodów ościennych. Nasze rozważania pobudzają nas teraz nie tyle do pracy nad sobą, co raczej do samozadowolenia i pogardy innych. Wszelka autoafirmacja czerpana z porównania się z innymi ma w sobie jakąś skazę, trąci pospolitością, brakuje jej szlachetności. Otóż chrześcijaństwo jest dla nas zbyt wielkim skarbem, żebyśmy mieli je wywyższać kosztem poniżania innych religii. Postawę zasadniczego szacunku Kościoła dla innych religii wyraził ostatni Sobór w Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. To stanowisko Soboru dalekie jest od postawy lekceważenia, pogardy lub wrogości, jakie niestety po dziś dzień zdarzają się chrześcijanom w ich stosunku do innych religii. „Ludzie oczekują od różnych religii — mówi Sobór we wspomnianym dokumencie — odpowiedzi na głębokie tajemnice ludzkiej egzystencji, które jak niegdyś, tak i teraz do głębi poruszają ludzkie serca: czym jest człowiek, jaki jest sens i cel naszego życia, co jest dobrem, a co grzechem, jakie jest źródło i jaki jest cel cierpienia, na jakiej drodze można osiągnąć prawdziwą szczęśliwość, czym jest śmierć, sąd i sprawiedliwość po śmierci, czym wreszcie jest owa ostateczna i niewysłowiona tajemnica, która ogarnia naszą egzystencję, z której bierzemy początek i ku której dążymy. Od pradawnych czasów aż do naszej epoki znajdujemy u różnych narodów jakieś rozpoznanie owej tajemniczej mocy, która obecna jest w biegu spraw świata i wydarzeniach ludzkiego życia; nieraz nawet uznanie Najwyższego Bóstwa lub też Ojca. Rozpoznanie to i uznanie przenika życie owych narodów głębokim zmysłem religijnym. Religie zaś, związane z rozwojem kultury, starają się odpowiedzieć na te same pytania za pomocą coraz subtelniejszych pojęć i bardziej wykształconego języka. Tak więc w hinduizmie ludzie badają i wyrażają boską tajemnicę poprzez niezmierną obfitość mitów i wnikliwe koncepcje filozoficzne, a wyzwolenia z udręk naszego losu szukają albo w różnych formach życia ascetycznego, albo w głębszej medytacji, albo w miłującej i ufnej ucieczce do Boga. Buddyzm, w różnych swych formach, uznaje zasadniczą niewystarczalność tego zmiennego świata i naucza sposobów, którymi ludzie w duchu pobożności i ufności mogliby albo osiągnąć stan doskonałego wyzwolenia, albo dojść, czy to o własnych siłach, czy z wyższą pomocą, do najwyższego oświecenia. Podobnie też inne religie, istniejące na całym świecie, różnymi sposobami starają się wyjść naprzeciw niepokojowi ludzkiego serca, wskazując drogi, jakimi są doktryny oraz nakazy praktyczne, jak również obrzędy sakralne” (nr 1—2). W Pańskim liście widzę jednak jeszcze drugi wątek. Jest to jakby pretensja o to, że chrześcijaństwo jest misyjne, że chciałoby się rozszerzyć na cały świat. Być może nie miałby Pan nic przeciwko temu, że każda religia — a więc również chrześcijaństwo — chce propagować siebie samą, pragnie dzielić się swoją, wydeptaną przez pokolenia, drogą do Boga. W chrześcijaństwie jednak denerwuje Pana — jeśli użyć terminologii pozareligijnej — zamiar opanowania całego świata, a więc chyba i wyrugowania pozostałych religii. Co więc wart jest — pozwolę sobie wczuć się w Pański punkt widzenia — deklarowany przez ostatni Sobór szacunek dla innych religii, jeśli zarazem tenże sam Kościół marzy o tym, aby odebrać owym religiom możliwie wszystkich wyznawców? Pańskie stanowisko zapewne zbiega się z pretensją owego Japończyka, który zarzucał misjonarzom: „Na Fudżijamę prowadzi wiele dróg, tymczasem wy, chrześcijanie, sądzicie, że tylko wasza droga jest dobra”. Na to powiem od razu: W gruncie rzeczy żąda Pan, żeby chrześcijanie przestali być chrześcijanami, żeby wyrzekli się tego, co w ich wierze najbardziej istotne; otóż nie jestem pewny, czy jest to żądanie sprawiedliwe. Proszę mnie uważnie (i życzliwie) posłuchać: W swojej istocie chrześcijaństwo jest to wiara, że Bóg tak umiłował świat, iż Syna swego Jednorodzonego nam dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Wierzymy, że Chrystus jest naprawdę naszym Zbawicielem, a nie tylko dzięki naszym poglądom: wierzymy, że nie naszą wiarą kreujemy Go na Zbawiciela, ale wiarą przyjmujemy Tego, który jest Zbawicielem niezależnie od naszej wiary lub niewiary. Wierzymy więc, że jest On Zbawicielem wszystkich ludzi, a nie tylko chrześcijan. Jak mówił Apostoł Piotr przed Sanhedrynem: „Nie dano ludziom pod niebem innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Otóż jeśli chrześcijanie wierzą tak, jak to w tej chwili wyłożyłem, z wiary ich logicznie wypływa obowiązek (w sensie raczej radosnej wewnętrznej potrzeby niż zewnętrznego nakazu) dzielenia się z innymi tą największą z wszystkich nowin: nowiną o jedynym Zbawicielu wszystkich ludzi. Jeśli chrześcijanie wierzą tak, jak wierzą, to doprawdy trudno mieć im za złe, że chcieliby rozprzestrzeniać tę nowinę na cały świat, że pragnęliby, aby wszyscy bez wyjątku ludzie poznali naszego Zbawiciela po imieniu. Nakaz ewangeliczny: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19) jest konieczną konsekwencją wewnętrznych treści zawartych w Ewangelii. Z Pańskiego listu wynika, jakoby Pan miał za złe chrześcijanom ich wiarę w Chrystusa Zbawiciela wszystkich ludzi. Proszę Pana, przecież właśnie na tym polega chrześcijaństwo!1 Wiele dróg prowadzi na Fudżijamę — to też prawda. Ale przecież zbawienia nie osiągniemy żadną duchową wspinaczką, zbawienie jest darem Bożym. Zapewne skierowanie się ku świętej górze Bożej — że pozostaniemy przy tym symbolu — przygotowuje człowieka szczególnie do przyjęcia daru zbawienia, ale przecież zbawienie to wprowadzenie w głębsze jeszcze wymiary inne od tych, które możemy osiągnąć wytrwałą pracą ducha (choć z nimi związane). Zarzut owego Japończyka jest o tyle słuszny, o ile chrześcijanie nie rozróżniają nowiny o Chrystusie Zbawicielu od swoich europejskich tradycji duchowych, od swojej specyficznej drogi na Fudżijamę. Być może — nie znam się na tym — buddyści czy hinduiści, przyjmując wiarę w Chrystusa i łącząc się z Nim przez sakramenty, mogliby zachować, a nawet rozwijać, najistotniejsze wartości swoich tradycji duchowych. Być może Opatrzność Boża właśnie dlatego jakby zatrzymała w pewnym momencie przestrzenny rozwój chrześcijaństwa, że byliśmy raczej nastawieni na rugowanie innych wielkich tradycji duchowych niż na obdarowanie ich wiarą w Chrystusa Zbawiciela. Być może tamte duchowe tradycje są drogocenną wodą, która — przemieniona mocą Ewangelii — może stać się wspaniałym winem. Krótko mówiąc, jeśli ktoś żąda od chrześcijan, aby porzucili swoje nastawienie misyjne, zawołam: Ludzie, błagam was, pozwólcie nam być chrześcijanami! Osobiście cierpię raczej z tego powodu, że duch misyjny wśród chrześcijan jest tak słaby. Tu naprawdę nie chodzi o jakąś ambicję opanowania całego świata, z wewnętrznych przesłanek chrześcijaństwa wynika nawet nasz obowiązek zwalczania takich ambicji. Nam chodzi, powinno chodzić tylko o to, żeby cały świat mógł się radować nowiną o przyjściu Zbawiciela. 1 Może inne religie również czują się powołane do spełnienia jakiejś misji uniwersalnej? Odpowiem krótko: Również jeśli w przesłankach wewnętrznych jakiejś innej religii zawarta jest jakaś jej misja uniwersalna — niezależnie od tego, co sądzimy na temat jej prawdziwości lub nieprawdziwości — należy ją uszanować. Nikt nie może domagać się — i to jeszcze, o ironio!, w imię tolerancji — od jej wyznawców, żeby zmienili swą wiarę, dlatego że jemu się ona nie podoba. opr. ab/ab
zapytał(a) o 16:10 jaka jest różnica między chrześcijaninem a katolikiem? głupie pytanie ale kogo sie pytam to jeszcze nikt mi na to nie odpowiedział:) Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-01-20 16:10:53 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź GnOm odpowiedział(a) o 16:55: To moja odpowiedź na postawione kiedyś pytanie: Katolik ,chrześcijanin czym to sie różni ? Chrześcijaninem jest każdy kto wyznaje, że Jezus Chrystus jest Synem Boga, jego Panem i Zbawicielem, więc jak najbardziej Katolicy też są Chrześcijanami. Nie są nimi np. Świadkowie Jehowy, którzy niby bazując tylko na Piśmie św. nie uznają Jezusa za Syna Bożego. Kościół Rzymsko Katolicki wywodzi się z okręgu kultury łacińskiej, więc jest spadkobiercą wiary Cesarstwa Rzymu. Kościół Prawosławny natomiast z obszaru kultury Bizancjum, czyli Konstantynopola. Protestantyzm zaś jest odłamem Katolicyzmu zapoczątkowanym przez zakonnika Marcina Lutra. Katolicy wyznają przynależność do Kościoła przez Chrzest i pozostałe sakramenty. Życie Kościoła skupia się w Echarystii, która jest jego esencją. Kościół dzieli się na świecki i duchowny (owce i pasterzy), wyznaje Dogmaty, Sakramenty, Liturgię. Protestanci natomiast kładą więkrzy nacisk na indywidualne przeżywanie wiary w oparciu o Pismo św., prywatną relację z Bogiem i własne świadectwo wiary. Nie wyznają Katolickich Dogmatów i Sakramentów. Oskarżają Katolików o kult rzeźb i obrazów, odejście od Boga.(nie jestem fachowcem, więc mogę uogólniać) Jako nawrócony Katolik pragnę przypomnieć słowa samego Pana Jezusa z Kazania na Górze: „Każdy kto gniewa się na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega wysokiej radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. ..." Św. Paweł natomiast mówił w swych listach, że rozłamy muszą przyjść na Kościół Boży. Ja niewysłowienie dużo zawdzięczam wstawiennictwu Matki Boskiej, czyli modlitwie do Jezusa za wstawiennictwem Maryii, w końcu Bóg jest Bogiem żywych, a nie umarłych. Pozatem którz zna serce drugiego człowieka i może ocenić wartość jego modlitwy. Całe nasze życie powinno być modlitwą, a każdy modli się ze swego serca. Mnie regółki w tym nie ptrzeszkadzają. Po owocach poznacie... A czym jest ludzkie serce jak nie owocem Łaski Najwyższego. Jeśli kogoś uraziłem przepraszam, nie taka była moja intencja, mogłem pewne fakty uogólnić, zresztą warto samemu dokładnie poznać historię swojego wyznania. Nie chcę też oceniać, ani wchodzić w dywagację kto ma rację, a kto się myli – nie o to chodzi. Nie szukajmy Szatana, tam gdzie nie należy, ale wsłuchajmy się w Głos Boga w dzisiejszym świecie. Bogu niech będą dzięki, Alleluja ! Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 16:11 Crześcijaństwo to wiara w Jezusa a katolictwo to jeden z odłamów crześcijaństwa Dajesz odpowiedział(a) o 16:14 chrześcijaństwo jest podzielone na prawosławie, katolicyzm itd.. czyli każdy katolik jest chrześcijaninem ale nie każdy chrześcijanin jest katolikiem bo może być np. luteranem Senelie odpowiedział(a) o 17:14 Katolicyzm jest jednym z odłamów chrześcijaństwa, jak np. protestantyzm, wyznanie prawosławne i wiele innych. chrześcijanin to osoba która wierzy w boga np. katolik, ewangelik itd., katolik to osoba która wyznaje wiarę katolicką Z tego co wiem najpierw był jeden Kościół. Potem doszło do pierwszej schizmy: Wielkiej schizmy wschodniej. Oddzieliło się Prawosławie. Potem Schizma anglikańska i Reformacja. Katolicyzm to jest to zostało, to od czego inni się oddzielali. Chrześcijaństwo to zbiór wyznań wierzących w Chrystusa jako Mesjasza. Edit: schemacik ;-) [LINK] blocked odpowiedział(a) o 21:04 Crześcijaństwo to wiara w Jezusa a katolictwo to jeden z odłamów crześcijaństwa GnOm odpowiedział(a) o 22:45 Prawdziwym chrześcijanom nawet na myśl by nie przyszło, aby podważać Bóstwo Chrystusa. Jednak Świadkowie Jehowy twierdzą, że Jezus nie jest Bogiem, tylko Archaniołem Michałem. A co mówi na ten temat Pismo Święte? Źródło: [LINK]" target="_blank [LINK] Chrześcijanin to ten, który dziedziczy nieśmiertelność poprzez Miłość ... Katolik to ten co zaufał fałszerzom pism, którzy uważają się za mądrzejszych od Boga Katolik raczej nie dostąpi odkupienia ani życia wiecznego, gdyż propaguje wielobóstwo poprzez świętych ... więcej katolickich herezji znajdziecie tutaj [LINK]*c5*9awiat*c5*82y+_2014, Rewolucja by się przydała by ratować Świat ... ale KLER się zabezpieczył - zmienił dekalog przykazanie "NIE MORDUJ" zastąpił przykazaniem "nie zabijaj" Zabijać trzeba to normalne, bo trzeba coś jeść - bo trzeba także hamować zło - za czasów starego prawa wiedzieli o tym był żydem i przestrzegał starego prawa, nie zniósł go lecz wypełnił... Lecz teraz bez kary śmierci PRAWO JEST USTANOWIONE DLA BOGATYCH jak tu w zgodzie i ładzie żyć skoro bogaci robią sobie co chcą tak np w rządzie mają immunitety i prawo ich nie obowiązuje A CZY TO SĄ INDYJSKIE ŚWIĘTE KROWY LUB BOGOWIE nie są u koryta , mają pieniądze i władze więc mają za nic odgórne Boże Prawo i nas uważając siebie za nadludzi lepszych od innych bo są bogaci [ złodziejom kiedyś obcinano ręce, a kłamcą języki by codziennie mogli pamiętać o tym co zrobili potykając się o swoje kalectwo - i dzięki takim przykładom większość stroniła od ich naśladowania ]. Jeśli chodzi o Rząd i Kościół Katolicki "Tym co wiele dano wiele wymagać się powinno" łącznie z karą śmierci ... Kościół Katolicki usunął w swoim nauczaniu 2 przykazanie które brzmi: Nie będziesz tworzył rzeźby (bożka) ani żadnej podobiznytego, co jest w górze na niebie lub co jest na dole na ziemi, ani co jest wwodzie poniżej ziemi. Nie będziesz padał na twarz przed nimi i nie będziesz imsłużył; bowiem Ja, Jahwe, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który dochodzę nieprawości ojców na synach, na wnukach i prawnukach tych, co mnie nienawidzą, ale miłosierdzie świadczę tysiącznym pokoleniom tych, co mnie miłują i strzegą przykazań moich --- A 10 rozbito na dwa na 9 i 10 które mówi o tym samym nie pożądaj . Można DEKALOG znaleźć w dwóch miejscach mianowicie Księga Wyjścia Powtórzonego Prawa 5,6-21 Przeto są winni, ... też tego że przez wykluczenie ze świadomości ludzkiej kary śmierci wyhodowali tylu zbrodniarzy,którzy dzięki pieniądzom uniknęli kary, którzy dzięki swojej władzy i chęci zysku eksploatują nasz świat ponad miarę i za nic mają los naszej planety i przyszłych bowiem zachowa cały zakon , a uchybi w jednym , stanie się winnym wszystkiego. Bo Ten , który powiedział : Nie cudzołóż , powiedział też : Nie morduj ; jeżeli więc nie cudzołożysz , ale mordujesz , jesteś przestępcą bądźcie wykonawcami Słowa , a nie tylko słuchaczami , oszukującymi samych siebie” i 10,37„Nie mniemajcie, że przyszedłem , przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz (…) Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien ; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien” Jeśli Mnie miłujecie, będziecie przestrzegali moich przykazań. A Ja poproszę Ojca, i da wam innego OBROŃCĘ, aby był z wami na zawsze, DUCHA prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, bo mieszka i jest w was. Nie zostawię was sierotami. Powrócę do was. Już niedługo, a świat nie będzie Mnie oglądał, lecz wy zobaczycie Mnie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie. Owego dnia poznacie, że Ja jestem w moim Ojcu i wy we Mnie, i Ja w was (1=∞) . Kto ma moje przykazania i przestrzega ich, ten Mnie miłuje. A tego, kto Mnie miłuje, umiłuje mój Ojciec i Ja go umiłuję, i objawię mu siebie. (…) Jeśli kto Mnie miłuje, będzie przestrzegał mojej nauki. A mój Ojciec umiłuje go i przyjdziemy do niego, i będziemy mieszkać u niego. Kto Mnie nie miłuje, mojej nauki nie przestrzega. A nauka, którą słyszeliście, nie jest moja, ale Ojca, który Mnie posłał. To wam powiedziałem, będąc z wami. Obrońca zaś Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem. Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję. blocked odpowiedział(a) o 14:19 Świadkowie Jehowy wierzą, że Jezus jest synem Bożym, jak nie wiesz to nie pisz durnot, ok? Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Katolicyzm jest denominacją w chrześcijaństwie. Katolicy są chrześcijanami, ale ponieważ istnieją inne chrześcijańskie denominacje, wszyscy chrześcijanie nie są katolikami. Katolicy i inne wyznania chrześcijańskie mają kilka wspólnych przekonań na temat tego, w co wierzą i jakie są różnice. Wszyscy chrześcijanie, w tym katolicy, wierzą, że istnieje jeden Bóg w trzech częściach, który istnieje jako Ojciec, jako Syn i jako Duch Święty. Wszystkie denominacje zgadzają się również, że Jezus jest Synem Bożym w ludzkiej postaci. Wszyscy chrześcijanie również wierzą, że Bóg jest niezadowolony z ludzkości; jednak Bóg zbawi chrześcijan z powodu ofiary Jezusa. Jednym z ważnych rozróżnień jest to, co katolicy i chrześcijanie wierzą, że ludzie muszą czynić, aby zostać zbawionymi. Katolicy wierzą, że ludzie muszą prowadzić dobre życie, aby dostać się do nieba. Jednak niektóre inne wyznania chrześcijańskie uważają, że wiara w Jezusa wystarcza, aby doprowadzić do zbawienia i że Bóg nie osądza wiernych w oparciu o to, co zrobili lub czego nie dokonali w swoim życiu. Kolejne główne rozróżnienie ma związek z tym, kto ma moc wypowiadania Słowa Bożego. Większość denominacji chrześcijańskich wierzy, że Bóg przemawia jedynie poprzez Biblię. Jednakże katolicy wierzą, że Bóg mówi nie tylko przez Biblię, ale także przez papieża i Kościół katolicki.
napisał/a: maladamulka 2010-08-21 21:17 Zastanawiam się jaka jest różnica w stosowaniu miedzy peelingiem zwykłym np antycelulitowym do ciała a gruboziarnistym? Zależy mi by wiedzieć który jak działa napisał/a: kapliczka 2010-08-22 00:32 między wielkością drobinek !! nie znam tego antycellulitowego, ale gruboziarniste są dość mocne, wiec super zdzierają pupę czy uda, gdzie skóra jest gruba i odporna napisał/a: kasiunia347 2010-08-24 00:03 zgadzam sie...różnią sie wielkościa ziarenek...ja uzywam zwykłych napisał/a: tutkafrutka 2010-08-27 23:10 tak różnica jest w drobinkach ścierających, mam taki z joanny i jest naprawdę fajny i nie ściera zadka na miazgę :)
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 20:40 Podstawą wiary chrześcijanina jest wyłącznie Biblia, podstawą wiary katolika jest Biblia i Tradycja. blocked odpowiedział(a) o 11:19 Owszem, jest, i to opierają swoją wiarę wyłącznie na Biblii i oddają cześć wyłącznie swojemu jedynemu bogu (tj. Trójcy Świętej, czyli Bogu, Jezusowi i Duchowi Świętemu). Chrześcijanami są na przykład natomiast to tacy "niby-chrześcijanie", którzy opierają swoją wiarę na jednej z wielu interpretacji Biblii (tj. na interpretacji księży, swoich przełożonych) oraz na Katechizmie Kościoła Katolickiego (naturalnie również stworzonego przez księży). Oddają część nie tylko Trójcy Świętej, ale również całej rzeszy innych świętych, np. Maryi, JPII i wielu - gdyby mu się dokładniej przyjrzeć - jest właściwie religią politeistyczną. Tutaj masz spis wszystkich obiektów wielbienia, jakim katolicy oddają hołd: [LINK] kolorowy odpowiedział(a) o 20:36 chrzescijanizm byl na poczatku poki sie nie podzielili na katolikow i prawoslawnych ;p to chyba bylo po schizmie w XI wieku ale nie jestem pewien blocked odpowiedział(a) o 21:04 Chrześcijaństwo to religia, a kościół katolicki to wspólnota która po swojemu interpretuje Biblię i kultywuje pogańskie obrzędy. blocked odpowiedział(a) o 22:45 Chrześcijanin nie musi być katolikiem, ale katolik jest tak jak prostokąt nie musi być kwadratem, ale kwadrat zawsze jest też to po prostu ogólniej, nad grupa, która dzieli się na katolicyzm. chrześcijanin to jest wyznawca protestantyzmu, greko katolicyzmu (prawosławia) i rzymski katolicyzmu. A katolik to jest osoba wyznająca rzymsko katolicyzm. EKSPERTKrytykoS odpowiedział(a) o 17:45 Chrzescijanie sa nasladowcami Chrystusa, ale nie teoretycznymi, tylko praktycznymi. Nasladuja go poznajac z Biblii to, jak postepowal bedac na ziemi. KAtolicy stosuja sie do tego, co ucza ich duchowni, niekoniecznie ze Slowa Bozego... Katie999 odpowiedział(a) o 20:06 Zostało to już ja się sprzeciwię, że katolicy to politeiści- mamy świętych tylko i wyłącznie po to, by z ich wstawiennictwem modlić się do jedynego Boga. Nie, my nie modlimy się do nich. Aha, no i ksiądz sam sobie nie może przetłumaczyć Biblii ot tak, to musi być wykształcony teolog po studiach o których wam się nawet nie śniło. Poza tym każde wydanie Biblii jest tłumaczone od pierwowzoru. blocked odpowiedział(a) o 20:30 Chrześcijanizm to religia , oparta o miłość do Boga i bliźniego , a Katolicyzm to zbiór kilku religii np. Chrześcijanizm , Prawosławie także opartych na miłości do Boga i pod wieloma względami podobnych do siebie ;) blocked odpowiedział(a) o 20:30 Uważasz, że ktoś się myli? lub
roznica miedzy chrzescijaninem a katolikiem