Precyzyjne dawkowanie oleju CBD poprzez poleganie na powtarzalności siły nacisku swoich palców jest tak samo zasadne, jak walenie głową w ścianę w celu odbudowy naskórka czoła. Dodatkowo bardzo trudno jest przewidzieć, na ile wystarczy nam faktycznie olejku, nawet jeśli producent podaje, że w 10 ml znajduje się 478 kropli.
Przede wszystkim ich picie przyczynia się do odwadniania organizmu, podobnie jak spożywanie kawy czy herbaty. Obecność kofeiny w składzie może powodować też różne niepożądane reakcje takie jak bóle głowy, drżenie ciała, a także problemy z pracą serca i układem krwionośnym. W przypadku napojów izotonicznych skutki uboczne
Kolejnym krokiem jest poproszenie syna o to, aby ocenił na skali satysfakcji od 0% (żadna satysfakcja) do 100% (max. satysfakcja), wypisane wcześniej zastępcze sposoby redukcji napięcia w szkole i poziom satysfakcji, wynikający z masturbacji w szkole. 5. Proszę potem zapytać syna, co o tym myśli.
Normobaria to atmosfera służąca rekreacji i poprawie kondycji fizycznej, w której panuje podwyższone ciśnienie (1500 hPa), zwiększona ilość tlenu (ok. 35-40%), dwutlenku węgla (ok. 2-3%) oraz wodoru (ok. 0,5%). Pierwszy dom normobaryczny został stworzony przez Doktora Pokrywkę w 2013 roku jako środowisko prowadzące do poprawy
Jak często można robić badania Możesz zrobić cytologię, jeśli nie robiłaś jej w ciągu ostatnich trzech lat . Uwaga: możesz zrobić badanie po roku , jeśli występują u ciebie czynniki ryzyka, takie jak zakażenie wirusem deficytu odporności typu ludzkiego ( human immunodeficiency virus HIV), wirusem brodawczaka ludzkiego ( human
Obecnie chylę się ku przekonaniu, że wkładki higieniczne niosą ze sobą lepszy i mocniejszy, a co najważniejsze trwalszy zapach. Poza tym są poręczniejsze, bo mniejsze, można je przemycać w różne ciekawe miejsca, by tam onanizować się wąchając je do woli, tak jak ostatnio, w CinemaCity, w ubikacji.
. Masturbacja dla zdrowia Seksuolodzy walczą z przesądami na temat jej szkodliwości i podkreślają płynące z niej korzyści Masturbacja jest dziś jedną z wielu form czerpania fizycznej rozkoszy i nie powinna wywoływać poczucia winy czy wstydu - zapewniają. Któregoś dnia zapytano mnie, co myślę o zakazie prostytucji - opowiada Gunilla Ekberg, ekspertka szwedzkiego rządu. - »Co w takiej sytuacji mają zrobić mężczyźni?« - usłyszałam. Miałam na to gotową odpowiedź. »Poradźcie sobie sami« - odparłam". Czy pani Ekberg poleca masturbację jako sposób na wyeliminowanie seksu za pieniądze? Nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że sposób myślenia o samozaspokojeniu seksualnym bardzo się zmienia. Przez długie stulecia społeczeństwo potępiało onanizm, uważając go za coś niewłaściwego. Kłam temu rozumowaniu zadali ostatnio uczeni z Australii. Dowiedli oni, że u mężczyzn, którzy regularnie się masturbują, znacznie rzadziej występuje rak prostaty. Dzieje się tak, ponieważ wraz z częstym wytryskiem nasienia z organizmu uwalniają się potencjalnie rakotwórcze substancje. Szef badaczy, Graham Giles przywołuje konkretne dane. Wynika z nich, że panowie w wieku od 40 do 69 lat, miewający wytrysk częściej niż pięć razy w tygodniu, są o jedną trzecią mniej podatni na zachorowanie na ten nowotwór. Jest legalna, bezpieczna, nie powoduje otyłości i zawsze można z niej skorzystać - mówią o masturbacji niektóre grupy gejów. Zapewniają też, że to najlepsza droga do zahamowania epidemii AIDS. Nawet Światowa Organizacja Zdrowia doszła do wniosku, że onanizm jest najefektywniejszym sposobem rozładowania napięcia seksualnego. Pozwala uniknąć niechcianej ciąży i chorób przenoszonych drogą płciową. A jednak seks w pojedynkę stanowił przez tysiąclecia temat tabu w kręgu kultury chrześcijańskiej. Nie szkodzi, że Biblia bezpośrednio go nie zakazuje (choć sprzeciwia mu się pośrednio - wskazując, że seksualność człowieka ma wiązać się tylko z prokreacją). Potępienia masturbacji doszukiwano się w historii o Onanie. Ten biblijny bohater unikał współżycia z wdową po swoim bracie i został ukarany za „marnowanie nasienia" - wielu badaczy jest zdania, że autorowi chodziło o stosunek przerywany, a nie o samozaspokojenie. Sama etymologia słowa „masturbacja" podkreśla jej szkodliwy charakter. Łacińskie manusstuprare oznacza „popełnienie gwałtu na sobie przy użyciu rąk". Krótko mówiąc, ma być to czynność wstydliwa i godna potępienia. Przez długie lata lekarze i teolodzy straszyli konsekwencjami czekającymi tych, którzy oddają się tej „nagannej" praktyce. Miała prowadzić do impotencji, ślepoty, niepłodności, chorób psychicznych i zaburzeń kardiologicznych, a nawet łysienia. Uznano ją za „niedojrzałą", właściwą dzieciom formę seksualności. W osobach masturbujących się społeczeństwo chciało wywołać poczucie winy i wstydu - dotyczyło to zwłaszcza kobiet, na które spoglądano z jeszcze większą niż na mężczyzn surowością. „Dziś powinniśmy się raczej wstydzić tego, że masturbacja nas zawstydza - mówi Silvia de Bejar, autorka popularnej książki o onanizmie „Seks (jeszcze bardziej) dla ciebie". - Własne pieszczoty nas wyzwalają, są przyjemne i zdrowe. Dziś seksuolodzy nawet zalecają masturbację swoim pacjentom". Onanizm przynosi niekwestionowaną korzyść mężczyznom, poprawiając ich zdolność do osiągnięcia erekcji i wytrysku. Poleca go się również kobietom: z jego pomocą zapewniają sobie właściwe ukrwienie pochwy i zmniejszenie nieprzyjemnych objawów napięcia przedmiesiączkowego. Lekarze zapewniają, że dzięki masturbacji można lepiej przygotować się do późniejszych kontaktów seksualnych. „Chłopcy mają zwyczaj się onanizować. Dzięki temu, gdy po raz pierwszy idą z dziewczyną do łóżka, czerpią ze stosunku więcej przyjemności - opowiada Bejar. - Wiedzą, co to znaczy mieć orgazm i wytrysk. Z dziewczynami jest inaczej. Mniej niż połowa z nich masturbuje się przed utratą dziewictwa. Dlatego pierwsza wspólna noc bardzo często kończy się dla nich rozczarowaniem. Jedyna różnica między kobietami miewającymi orgazmy i tymi, które ich nie miały, jest taka, że te pierwsze umieją pomóc sobie osiągnąć rozkosz, a te drugie nie. A nawet jeśli teoretycznie potrafią, praktycznie tego nie spróbowały". Właściwie nowoczesna seksuologia nie mówi wprost, że trzeba się masturbować, ale tego nie zakazuje. Wielu ludzi pod wpływem przekonań religijnych nadal sądzi, że to naganna praktyka. Zresztą niektórzy wcale nie potrzebują się dotykać, bo ich seksualne potrzeby są w stu procentach zaspokajane w związku. Seksualność to wybór każdego z nas. Najważniejsze, by osoby masturbujące się robiły to bez strachu i poczucia winy. Zdaniem wielbicieli seksu solo daje on tyle samo przyjemności, co współżycie we dwójkę, poczynając od podniecenia, a na orgazmie kończąc. Ich zdaniem masturbacja może wywołać równie intensywne przeżycia, jak zbliżenie z partnerem. A nawet silniejsze. Na ten temat napisano już kilka książek. „Nie ma przyjemności porównywalnej z tą, jaką możemy dać sobie sami. Wystarczy pozwolić ponieść się fantazji tkwiącej w naszej duszy i rozpalić wyobraźnię" - zanotował Rainer Maria Rilke. Ale są też przeciwne opinie naukowe. Ostatnio na łamach magazynu „Biological Psychology" uczeni argumentowali, że seksu z partnerem nie można zastąpić w żaden inny sposób. Poziom prolaktyny (hormonu wydzielanego w chwili orgazmu) jest 400 razy większy u osób, które prowadzą regularne życie seksualne, niż u amatorów masturbacji.
Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych Jeśli nie masz 18 lat, nie powinieneś jej oglądać Wiemy, ile razy w miesiącu się onanizować, by być zdrowym Data utworzenia: 13 lipca 2017, 10:15. Chociaż w ostatnich latach coraz otwarciej mówi się o seksie, dla wielu osób masturbacja wciąż jest tematem tabu. Naukowcy już dawno udowodnili, że regularny seks zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty. Teraz badaczki z Harvardu dokładnie wyliczyły, ile razy w miesiącu mężczyźni powinni szczytować, by uniknąć nowotworu. Masturbacja Foto: 123RF Jennifer Rider i Kathryn Wilson, badaczki z Harvardu, postanowiły raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości i odpowiedzieć na pytanie, które nurtuje wielu mężczyzn. Skoro regularna ejakulacja chroni przed rakiem prostaty, to ile razy w miesiącu należy się onanizować? Kobiety dokładnie przeanalizowały dokumentację medyczną 31 925 pacjentów od roku 1992 do 2010. Mężczyźni musieli odpowiedzieć też na wiele szczegółowych pytań, dotyczących liczby ejakulacji w tygodniu, masy ciała, diety, używek, regularności badań, aktywności fizycznej, przebytych choroby wenerycznych, stanu cywilnego czy aktualnej partnerki. Jak wynika z dokumentacji medycznej, u 3898 z nich zdiagnozowano raka gruczołu krokowego. Dzięki ankietom udało się jednak ustalić, jakie czynniki zmniejszają ryzyko zachorowania. Okazuje się, że u mężczyzn, którzy przeżywają minimum 21 orgazmów w miesiącu ryzyko raka prostaty jest o 1/3 mniejsze w porównaniu z panami, którzy szczytują od czterech do siedmiu razów w miesiącu. Należy jednak pamiętać, że profilaktyka raka prostaty to nie tylko masturbacja i seks. Istotna jest także zdrowa dieta z wykluczeniem używek, aktywność fizyczna i regularna kontrola gruczołu przez specjalistę. Zobacz także: Zobacz także Oliwki zastąpią pigułki "dzień po"? Zjadłeś to przed seksem? Będziesz żałować Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Masturbacja jest stosunkowo częstą czynnością u obu płci. Dzieci zaczynają onanizować się od 18 miesiąca życia, a szczytowym okresem masturbacji jest wiek od 3 do 5 lat. Jedna trzecia dzieci w wieku od 3 do 8 lat regularnie ją praktykuje, a w wieku od 6 do 12 lat, onanizuje się około połowa chłopców i jedna trzecia dziewcząt. ten tekst przeczytasz w 7 minut Masturbacja dziecięca - moje dziecko się onanizuje? Podobnie jak większość społeczeństwa, również specjaliści są nieco zakłopotani, gdy poruszymy temat onanizmu dziecięcego. Zatem nasuwa się pytanie, czy takie zachowanie dzieci jest "normalne" ? Ależ owszem! Fizjologiczne objawy pobudzenia seksualnego występują u wszystkich dzieci już od bardzo wczesnego dzieciństwa! Owo pobudzenie może zdarzyć się przypadkowo, w reakcji na stymulację fizyczną, jak również podczas snu. Istnieją dowody, na to że nawet bardzo małe dzieci doznają fizycznego odczucia podniecenia seksualnego, emocjonalnie przyjemnego, a większość dzieci sama uczy się, jak stymulować takie doznania już w wieku przedszkolnym. W wieku pięciu, sześciu lat zdarzają się świadome, systematyczne masturbacje i są one niemal powszechnym zjawiskiem. Istnieją pewne teorie dotyczące tego, jak dzieci uczą się masturbacji. Niektórzy uważają, że ich źródłem są przypadkowe sytuacje – podczas gdy małe dziecko poznaje własne ciało, przez przypadek odkrywa, że podczas dotykania niektórych jego obszarów czuje się lepiej niż podczas dotykania innych miejsc ciała - są zatem zmotywowani do dotykania tych miejsc ponownie. Inni wiążą to odkrycie z pewnym dyskomfortem, w okolicy narządów płciowych, który to dyskomfort przyciąga uwagę dziecka - np. pieluszka. Tak naprawdę nie ma znaczenia, jaka jest przyczyna tego odkrycia, faktem jest, że gdy raz się zacznie, zachowanie takie utrwala się. Onanizowanie się dziecka nie jest dla niego szkodliwe. Nie powoduje żadnego śladu fizycznego czy emocjonalnego, nie wpływa również na psychikę w późniejszym okresie rozwoju. Istnieją jednak trzy kwestie związane z masturbacją, których rodzice powinni być świadomi: Ważne jest, aby rodzic nie przesadzał z reakcją na masturbację (lub też na inne równie normalne zachowania dzieci, takie jak eksperymentowanie ze swoim ciałem poprzez np. słynną „zabawę w lekarza”). Jeżeli dziecko przyłapane jest na "gorącym uczynku", najlepiej zachować spokój i pod żadnym pozorem nie zwracać dziecku uwagi, że robi źle. Takie negatywne potraktowanie tej czynności, mogłoby wywołać u dziecka strach oraz poczucie winy. "Represjonowanie" masturbacji, dyscyplinowanie przez wprowadzenie kary, lub też bardziej dyskretnie przez dezaprobatę rodziców - może w przyszłości bardzo źle wpłynąć na dziecko. Takie zachowanie rodzica wpływa na zaburzenia dziecka w sensie poczucia własnej wartości, obrazu ciała, a w późniejszym okresie w rozwoju świadomości seksualnej. Z drugiej strony, dla dobra dziecka konieczne jest wpajanie mu odpowiednich zachowań społecznych, by nie masturbować się publicznie, z tego prostego powodu, że żyjemy w społeczeństwie, gdzie nie jest to akceptowane. Edukowanie takie może być jednym z wielu elementów nauki dotyczących własnego ciała i seksualności, elementów związanych z prywatnością. Powinniśmy nauczyć nasze maluchy, że są pewne rzeczy, których nie robimy przy innych, są też rzeczy, których inni nie powinni robić przy nas, jak również rzeczy, których nikt nie powinien robić nam wbrew naszej woli, itd. Dlatego, gdy "złapiemy" dziecko na masturbacji, w niewłaściwym miejscu, najlepiej delikatnie i spokojnie wytłumaczyć mu, że takie rzeczy robi się w bardziej prywatnych miejscach. Jeśli okaże się, że problem powtarza się, możemy wymagać dalszej dyscypliny, ale pamiętajmy, by dyscyplina była ściśle skoncentrowana na miejscu masturbacji, a nie na samym fakcie onanizowania się. Najważniejsze jednak jest to, by jako rodzic uświadomić sobie, że zachowanie dziecka w tym kierunku nie ma dla niego żadnych złych konsekwencji i jest czymś całkiem normalnym. Podczas gdy masturbacja sama w sobie nie jest szkodliwa, zdarza się (choć na szczęście rzadko), że jest oznaką jakiegoś problemu. Istnieją zasadniczo dwa powody, by doszukiwać się w onanizmie dziecięcym problemów: masturbacja może oznaczać, że dziecko jest pod wpływem dużego stresu, który próbuje rozładować seksualnie. Dlatego należy mieć pewną świadomość normalnych wzorców. Podczas gdy wiele dzieci onanizuje się często (kilka razy dziennie), najczęściej robią to, gdy są znudzone, nie potrafią znaleźć sobie innego zajęcia. Wówczas masturbowanie łatwo rozprasza normalne funkcjonowanie, czują się wówczas jakoby „przymuszane” wolą zaspokajania popędu seksualnego. Kiedy onanizm wydaje się być przymusem, jest najczęściej traktowany przez dzieci jako "ograniczenie woli". Nic w tym dziwnego - wielu dorosłych korzystając z tej „używki” doświadcza tego samego. Onanizm nie jest w przeciwieństwie do innych nawyków "nawykiem nerwowym" w tym zakresie, co obgryzanie paznokci, zrywanie strupów, itp. Jeśli masturbacja staje się "sensem życia” dziecka, jej częstotliwość może przyjmować formy ekstremalne. Często trudno określić źródło stresu, lecz jest to konieczne, do podjęcia działań zmierzających do jego zmniejszenia. Pytajmy dziecko o to jak mu idzie w szkole, czy ma jakieś kłopoty z rówieśnikami, czy jest złe lub smutne, z jakiego powodu tak jest. Czasami rozmowa z nauczycielem może pomóc rozwikłać problem, który często będzie prosty do "naprawienia", gdy jesteśmy świadomi. Bywa, że czasem nie obędzie się również bez pomocy psychologa. Jeśli chcesz pomóc dziecku, zawsze należy skupić się na przyczynie stresu, a nie na częstych masturbacjach. Innym aspektem jest to, że normalną koleją rzeczy, zazwyczaj do czasu ukończenia szkoły lub później, dzieci "odkrywają" orgazm. Gdy to odkryją, oczywiście pojawi się silna motywacja, by powtórzyć to doświadczenie i stanie się ono zawsze "celem" działania. Choć orgazm zdarza się "przypadkowo" u młodszych dzieci, w większości w wieku przedszkolnym masturbacja nie jest "prowadzona" do punktu finalnego. Czasem zasadnym postępowaniem jest rozważenie możliwości, że ktoś mógłby naszego maluszka tych rzeczy nauczyć - zarówno starsze dziecko jak i dorosły. Na szczęście dzieci wykorzystywane seksualnie zwykle mają również inne objawy, które mogą pomóc nam określić, czy było to "niewinne odkrycie", czy też nie. Jeśli to przeżycie zostało odebrane przez dziecko jako przerażające, bolesne, traumatyczne, dziecko będzie zachowywało się inaczej - takie sytuacje mogą mieć negatywny wpływ na rozwój lub staną się przyczyną zwiększonej agresji, niepokoju, lub spowolnienia jego rozwoju. Mogą być to trudności ze snem lub toaletą. Jeśli nadużycie nie było na tyle groźne dla dziecka, by mogło pokazać jakiekolwiek oznaki, pojawią zaburzenia świadomości i własnej seksualności. Chodzi o to, że dla większości dzieci w naszej kulturze, nawet tych nielicznych, które same "odkryją" orgazm, towarzyszy nieświadomość związku między tą czynnością, a stosunkiem seksualnym między dwojgiem "dorosłych" ludzi. Prawdopodobnie dzieci nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że każdy może doznawać uczucia orgazmu. Jest zatem nieco niepokojące, gdy małe dziecko zauważą wyraźny związek między tymi czynnościami, a relacjami międzyludzkimi. Takie dzieci często sygnalizują ten fakt, poprzez niewłaściwe i zazwyczaj niekulturalne komentarze o charakterze seksualnym lub też żarty, w stosunku do innych dzieci (często młodszych od siebie). Takie komentarze i żarty wyraźnie wykraczają poza niewinną nieświadomość dziecięcą, w sposób wyrafinowany ukazują zaburzenia w postaci zbyt dużego zainteresowania seksualnością (począwszy od tego, co jest w telewizji do zachowań swoich rodziców). Jeśli mamy jakiekolwiek podejrzenia, że dziecko może być ofiarą molestowania, nie próbujmy "radzić" sobie z tym sami. Szukajmy pomocy specjalistów, takich jak pediatra lub psycholog dziecięcy. Podsumowując, masturbacja jest zupełnie normalnym i nieszkodliwym zachowaniem w dzieciństwie, a nawet w bardzo wczesnym dzieciństwie. Ważne jest, by jako rodzic nie reagować zbyt mocno, przesadnie i że należy unikać karcenia, tłumienia tego zachowania, by dziecko nie czuło się winne z tego powodu. Z drugiej strony, mamy obowiązek nauczyć dziecko, aby ograniczyć takie zachowanie do odpowiedniego czasu i miejsca. Czasami (choć rzadko) masturbacja może być symptomem, że dziecko jest narażone na nadmierny stres lub było wykorzystywane seksualnie. Jeżeli taka sytuacja kiedykolwiek powstanie, należy skupić się nie nad samym onanizmem, lecz na przyczynach prowadzących do niego.
Witaj mika27! Dziecięca masturbacja nie ma nic wspólnego z masturbacją w wieku dojrzewania i jest zupełnie normalnym zjawiskiem, więc nie ma powodów do niepokoju. Małe dzieci zaczynają się onanizować nawet w wieku 1,5 roku, a szczytowe zainteresowanie własnymi narządami płciowymi przypada na okres 3-5 lat. Szacuje się, że nawet 1/3 dzieci w wieku od 3 do 8 lat regularnie się masturbuje. Najczęściej rodzice są zakłopotani, gdy ich dziecko zaczyna dotykać własnych genitaliów. Jak rozmawiać o dziecięcej masturbacji? Dorośli często się wstydzą i krępują, bo kojarzą masturbację z sferą seksualną. Warto jednak pamiętać, że dziecko nie wiąże onanizmu z seksem. Fizjologiczne objawy pobudzenia seksualnego występują już w okresie wczesnego dzieciństwa. Owo pobudzenie może pojawić się przypadkowo, kiedy dziecko będzie stopniowo poznawało swoje ciało, dotykając różnych części ciała, albo podczas snu. W pewnym momencie swojego rozwoju dziecko odkrywa sfery ciała, których dotykanie sprawia mu przyjemność i powoduje rozładowanie napięcia. Po co ma dotykać rączki albo nóżki, skoro dotykanie genitaliów sprawia więcej przyjemności? W wieku 5-6 lat pojawiają się już świadome i systematyczne masturbacje, które są powszechnym i naturalnym zjawiskiem. Kiedyś panowało przekonanie, że masturbują się głównie dzieci, którym brak jest czułości ze strony rodziców. Nie jest to prawdą, bowiem masturbować się mogą również dzieci, których potrzeby emocjonalne są zaspokajane. Najważniejsza jest reakcja dorosłych na masturbację dziecka. Nie warto z nią przesadzać. Najlepiej zachować spokój i być konsekwentnym. Nie wolno krzyczeć na dziecko, nie wolno wywoływać w dziecku poczucia winy czy wstydu, gdyż maluch może wyrobić w sobie negatywne odczucia wobec własnego ciała czy własnej seksualności. Z drugiej strony, musimy nauczyć dziecko, aby ograniczyć masturbację do odpowiedniego czasu i miejsca, zwracać uwagę, że nie wolno dotykać się w miejscach publicznych, gdyż są to zachowania intymne. Warto obserwować dziecko, gdyż czasami masturbacja jest symptomem, że dziecko doświadcza silnego stresu, który rozładowuje, onanizując się. Nie tylko troski i stres są przyczyną stymulowania przez dzieci własnych narządów płciowych. Czasami masturbacja pojawia się wtedy, gdy dziecko się nudzi. Zachęcam również do przeczytania artykułu: Pozdrawiam!
Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać. 1. Elektryczna szczoteczka do zębów - zarówno plastikowa końcówka służąca do trzymania urządzenia, jak i ta zakończona włosiem, przeznaczona do mycia zębów. / Shutterstock Mylą się ci, którzy myślą, że kobiety decydujące się na dostarczanie sobie seksualnej przyjemności bez udziału mężczyzny, używają zwykle wibratora - ich pomysłowość idzie dużo dalej! Oto przedziwne przedmioty, którymi panie doprowadzają się do orgazmu. Na forach internetowych można znaleźć opisy tego, co przeżyły, wykorzystując je jako wibrator... 1 2. Opakowanie po suplemencie diety Zdrovit. Shutterstock 2 3. Plastikowe etui na szczoteczkę do zębów. Shutterstock 3 4. Obłe rączki szczotek do włosów. Shutterstock 4 5. Kolorowe markery większych rozmiarów. Shutterstock Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
jak często można się onanizować